Amerykańska sielanka (2017) film do obejrzenia lub ściągnięcia na dysk!

Data publikacji: 2017-09-25

Amerykańska sielanka (2017) film do obejrzenia lub ściągnięcia na dysk! Świetny film w szczególności na wieczór! Naprawdę wart obejrzenia! Nie pożałujesz, gdy go oglądniesz!

Amerykańska sielanka Online

Amerykańska sielanka Online

Amerykańska sielanka Online

Seymour (Ewan McGregor) ma wszystko, co Ameryka lat 60-tych definiowała jako szczęście: piękną żonę Dawn (Jennifer Connelly), dobrą pracę, wymarzony dom na wsi i ukochaną córkę, Merry (Dakota Fanning). Dzień, w którym dowiaduje się, że jego jedyne dziecko jest zdolne do brutalnych ataków terroryzmu, będzie ostatnim dniem jego dotychczasowego życia. Czy amerykański sen o szczęściu, pokoju i dobrobycie był tylko marzeniem jednego pokolenia?

SPRAWDŹ RÓWNIEŻ NA:

Amerykańska sielanka Online

Amerykańska sielanka Online

Amerykańska sielanka Online

Amerykańska sielanka Online

Amerykańska sielanka Online

Amerykańska sielanka nie bez kozery uważana jest za jedną z najlepszych książek Philipa Rotha. Autorowi udało się zawrzeć na stronach powieści obraz amerykańskiego, powojennego społeczeństwa, które goni za marzeniami i szczęśliwym życiem. Tyle tylko, że upragniona sielanka, nawet mimo usilnych starań, nie zawsze ma szansę się spełnić. Gdy zaś Roth na kartach swej książki w zawodowy sposób ujmuje sumę ludzkich pragnień i cierpień, wzlotów i upadków, nie sposób się zachwycić. Nie ma co dłużej tego ukrywać – Amerykańska sielanka to powieść wybitna.
Rdzeniem Amerykańskiej sielanki jest postać Seymoura „Szweda” Levova, chodzącego ideału wszystkich matek i dziewczyn z osiedla. Przyjmuje życie takim, jakie jest, ma proste marzenia, do których uparcie dąży, lecz bez egoistycznej maniery – jest po prostu dobrym chłopakiem, którego podziwiają wszystkie dzieciaki z okolic Newark. Szwed w końcu wyrasta z roli lokalnego bohatera, bierze za żonę byłą miss New Jersey, przeprowadza się w ustronne miejsce i pędzi spokojny, szczęśliwy żywot jako właściciel fabryki rękawiczek. Dla swych kolegów z dzieciństwa jest wzorem do naśladowania – „ach, być taki jak Szwed, to byłaby frajda!”. Tak myśli oczywiście również Natan Zuckerman, który wprowadza czytelnika w fantastyczne lata młodości, gdy Seymour Levov był niepokonany na szkolnych boiskach. Będąc kolegą młodszego brata Szweda, Jerry’ego, całe życie myślał o swym idolu ze szczenięcych lat jako kimś spełnionym, szczęśliwym – kim chciałoby się być. Gdy nagle spotyka Szweda po prawie pięćdziesięciu latach, okazuje się, że nawet na wypolerowanym lustrze widać smugi cienia.

Seymour Levov bowiem czuje się przegrany. Czuje, że jego życie gdzieś się pogubiło, zapadło w sobie, ba! – wywróciło się nawet do góry nogami. Philip Roth sprytnie zachęcił czytelnika, aby ugrzązł w fabule Amerykańskiej sielanki niczym w bagnie – najpierw rysuje przed nim idylliczny obraz cud chłopaka, który od życia dostał wszystko, o czym można marzyć; po czym szybkim ciosem uzmysławia mu, jak bardzo można się mylić w pozornej obserwacji człowieka, który miał zadatki na istotę spełnioną. Celem książki jest skrupulatne udowodnienie, jak z początku przyjemne, szczęśliwe życie może się przeistoczyć w tragedię, której nie jest w stanie kontrolować nawet najtwardszy charakter, a hart ducha wyniesiony z boiska na nic się zda w sytuacji, gdy ręce ma się związane za plecami. Taki właśnie jest żywot Seymoura „Szweda” Levova.

Philip Roth skupia się na oddaniu ducha epoki, gdy w powojennych Stanach wszyscy wierzyli, że świat może być lepszy i oni – właśnie oni – są w stanie go naprawić. Duma z Ameryki jest bardzo istotnym elementem wiary we własne możliwości, a wciąż żywy w fundamentach kultury amerykański sen utrzymywał w nadziei, że każdy jest w stanie wywalczyć dla siebie lepszy byt. Roth dokonuje dekonstrukcji tego mitu, ukazując Seymoura Levova, którego życie stopniowo staje się zaprzeczeniem tego klasycznego etosu. Brutalna pobudka następuje w momencie, gdy jego córka, Merry, podkłada bombę pod lokalny sklep, protestując przeciwko wojnie w Wietnamie. Ta dramatyczna osoba to symbol nowego pokolenia, które nie rozumiało narodowej dumy i dążenia do bogactwa. Ogarnięci komunistyczną propagandą nie rozumieją świata swoich ojców i dziadków; Merry jest właśnie osobą, która buntuje się przeciwko wszystkiemu, co pielęgnował i wpajał jej ojciec. Gdy Szwed cierpi z powodu niepowetowanej straty, jego bolączki dopiero nabierają rumieńców – aby to zrozumieć, Philip Roth serwuje nam szereg głębokich refleksji na temat istoty ludzkiego dążenia do szczęścia, do spokojnego życia, które mieszają się z ponurymi myślami na temat chaosu, przypadkowości i nieprzewidywalności. Szwed przez całe życie obarcza się winą za występki swojej córki i nie umie zrozumieć, jakim cudem ta sympatyczna i grzeczna dziewczynka zamieniła się w terrorystkę. Wyrzuca sobie niedostateczną opiekę nad potomkinią, szukając w swej przeszłości tego kluczowego momentu, który zadecydował o nieodwracalnej zmianie.

Amerykańska sielanka mimo ogromu ciężaru i swej refleksyjności nie nuży, chociaż układ powieści bywa czasami problematyczny. Philip Roth nie trzyma się ściśle chronologii wydarzeń i lubi przeskakiwać z czasu teraźniejszego do przeszłości, gdzie poświęca mnóstwo czasu na skrupulatną retrospekcję. Opowiada dosłownie o wszystkim – o pagórkach w okolicach Old Rimrock, o dziejach rodu sąsiadów i przyjaciół, z którymi rodzina Levovów utrzymuje kontakt, o sposobach szycia rękawiczek. Utrudnia to lekturę o tyle, że nagły powrót do rzeczywistości Seymoura Levova czasami przyprawia o zakłopotanie. Nie sprawia to jednak, że lektura jest trudna – łatwo przystępny i płynny język Philipa Rotha mimo wszystko zatrzymuje czytelnika, aby ten przeczytał jeszcze kolejną stronę i następną… A jeśli już chodzi o sposób czytania, to uważam, że Amerykańską sielankę warto, zamiast połknąć szybko w całości, czytać powoli i spokojnie, szeregując przedstawiane wydarzenia i stopniowo wysnuwać wnioski i własne opinie. Geniusz tej powieści zresztą namawia mnie, aby sięgnąć po nią ponownie i ściślej chwycić się myśli, które za pierwszym razem jakoś mi umknęły. Ilość bowiem materiału przerobowego jest niesamowita, ale warta świeczki, bo przy zamknięciu książki towarzyszył mi jedynie niemy zachwyt.

Philip Roth zrobił coś niezwykłego – pokazał nam życie doskonałe, wymarzone, po czym na naszych oczach rozbił je w drobny mak. W tym szaleństwie jest metoda; Amerykańska sielanka zapada w pamięć i nie pozostawia czytelnika obojętnym. Pokazuje mu, jak kruche i ulotne jest szczęście, jak łatwo można zbłądzić i przeliczyć się w swoich oczekiwaniach. Seymour Levov wierzył, że panuje nad swoim życiem i spełnił się jako wzorowy mąż i ojciec, ale nagle zorientował się, że przez całe życie był ślepy i żył w błędzie. Jego ideały zostały zbrukane, a on sam nie umie się pozbierać w sobie z ogromnego bałaganu. Amerykańska sielanka to nie poradnik, jak żyć. To również nie jest poradnik, jak nie żyć. To sroga proza życia, którego nikt nie potrafi do końca opanować. Tak jak u Levovów, nigdy nie wiemy, kiedy w naszym życiu wybuchnie bomba, która rozsadzi nas od środka, która sprawi, że nic już nigdy nie będzie takie samo.