Dzika (2017) film do obejrzenia lub ściągnięcia na dysk!

Dzika (2017) film do obejrzenia lub ściągnięcia na dysk! Świetny film w szczególności na wieczór! Naprawdę wart obejrzenia! Nie pożałujesz, gdy go oglądniesz!

Dzika Online

Dzika Online

Dzika Online

Powrót do natury nie zawsze jest olejkiem dla duszy. Niekiedy może być on destrukcyjnym wydarzeniem. Taki był dla Ani – młodej, zagubionej dziewczyny próbującej normalnie funkcjonować. Ma jakąś bliżej nieokreśloną pracę, mieszkanie w nienazwanym mieście. Stara się być jak inni, ale jej nie wychodzi. Z nikim nie lubi spędzać czasu. W końcu Ania spotyka kogoś dla siebie – dzikiego wilka. Nie wiadomo, czy jest to jednostronna fascynacja czy też początek międzygatunkowej miłości od pierwszego wejrzenia. Ania podstępem przyciąga bestię do swojego mieszkania i – jak gdyby nic – rozpoczyna wspólne życie.

SPRAWDŹ RÓWNIEŻ NA:

Dzika Online

Dzika Online

Dzika Online

Dzika Online

Ponieważ ta miłość ma również wymiar cielesny, niemiecka reżyserka nie stroni od, łagodnie mówiąc, transgresji. Ania (brawurowa Lilith Stangenberg), mieszkanka bloku w anonimowym mieście i sekretarka (?) w firmie odzieżowej prowadzi samotnicze życie bez wyrazu. Jedynym odstępstwem od rutyny są wizyty w szpitalu, gdzie leży jej dziadek i treningi na strzelnicy. Te drugie pojawiają się właściwie bez przyczyny i skutku, bohaterka okazuje się bowiem odwrotnością myśliwego. Gdy pewnego dnia w parku na swoim osiedlu dostrzega zabłąkanego wilka, postanawia go oswoić. Udomowienie nie jest może zresztą najtrafniejszym określeniem, zakłada bowiem nierówną relację pana i podwładnego. Ania pragnie zaś stworzyć z wilkiem swego rodzaju miłosny związek.

Nicolette Krebitz sugeruje feministyczną interpretację „Dzikiej” i to nie tylko za sprawą pokrewieństwa ze znaną książką Clarissy Pinkoli Estés. Zetknięcie ze zwierzęciem przenosi nieszczęśliwą mieszkankę wielkiego miasta na łono natury, wyzwala jej potencjał seksualny i leczy ją z samotności. Pojawia się tu jednak pewna niekonsekwencja. Wbrew oczekiwaniom, nowa Ania nie do końca potraf stawić czoła męskiemu światu. Swoją cielesność wykorzystując raczej w służbie mężczyznom niż przeciwko nim. Najpierw jest zimna i niedostępna. Później, żeby ją uwieść, wystarczy niewyszukany komplement.

Operowanie estetyką szoku wymaga przyjęcia jednej z dwóch strategii: oszczędności (jeśli ma być poważnie) lub kampowego nadmiaru (gdy prowokuje się z przymrużeniem oka). Nicolette Krebitz nie potrafi opowiedzieć się po żadnej stronie, meandrując miedzy zoofilią (nie zapominajmy też o scenie masturbacji z udziałem poręczy schodowej!) a skatologią, każąc zjadać swej udręczonej aktorce zdechłą mysz i pić wodę z kałuży…

„Dzika” sytuuje się gdzieś pomiędzy „Szamanką” (1996) Andrzeja Żuławskiego, a filmami Catherine Breillat. W porównaniu z francuską skandalistką Krebitz brakuje wszakże intelektualnej głębi, a w zestawieniu z polskim klasykiem – transgresyjnej konsekwencji. Metamorfoza kobiety w wilczycę zostaje zatrzymana w pół drogi.