Fantastyczna kobieta Online

Fantastyczna kobieta, Lektor PL (2017) film do obejrzenia lub ściągnięcia na dysk!

Data publikacji: 2017-10-17

Fantastyczna kobieta, Lektor PL (2017) film do obejrzenia lub ściągnięcia na dysk! Świetny film w szczególności na wieczór! Naprawdę wart obejrzenia! Nie pożałujesz, gdy go oglądniesz!

Fantastyczna kobieta Online

Fantastyczna kobieta Online

Fantastyczna kobieta Online

Orlando (Francisco Reyes) planuje urodzinową niespodziankę dla znacznie młodszej od niego partnerki, Mariny (Daniela Vega). Prezent wręcza jej podczas romantycznego wieczoru, który para spędza w Santiago na kolacji i tańcach. Po powrocie do mieszkania mężczyzna nieoczekiwanie słabnie. Marina zabiera go do szpitala, gdzie musi skonfrontować się z rodziną Orlanda, a także z wrogo nastawioną służbą zdrowia i policją. Wskutek tragicznych wydarzeń będzie musiała zawalczyć o prawo do swoich uczuć, godności, a nawet przeżywania żałoby.

SPRAWDŹ RÓWNIEŻ NA:

Fantastyczna kobieta Online

Fantastyczna kobieta Online

Fantastyczna kobieta Online

Czy słyszeliście kiedyś o figurze „królikaczki”? Chodzi o prostą grę z percepcją: zręcznie skonstruowany obrazek, w zależności od tego, z jakiej perspektywy na niego spojrzymy, pokaże raz królika, a raz kaczkę. Nie da się zobaczyć obu jednocześnie. Na podobnych zasadach działa najnowszy film reżysera „Glorii”, Sebastiana Lelio. „A Fantastic Woman” zaczyna się mocno klasycznie – starszy mężczyzna idzie na randkę z dużo młodsza kobietą; w kiczowatej restauracji świętują jej urodziny. Za chwilę przeniosą się do mieszkania i będą uprawiać czuły seks – widać, że nie chodzi tutaj o przelotny romans, raczej o długotrwały związek. Tego samego wieczora mężczyzna budzi się z objawami wylewu i niedługo później umiera. Partnerka towarzyszy mu w szpitalu, ale lekarze i rodzina zmarłego traktują młodą kobietę z podejrzliwością, jakby była wyrachowaną oszustką albo przynajmniej prostytutką. Czy chodzi o różnicę wieku? Roszczenia spadkowe? Jakieś piętno z przeszłości bohaterki, o której reżyser z rozmysłem nie raczył nas poinformować?

W miarę jak wchodzimy w świat podejrzeń i dwuznacznych rozmów, nasza percepcja powoli się zmienia – dostrzegamy w ciele Mariny pewne subtelne nieścisłości, jakby jej wizerunek nabierał tężyzny, pęczniał, ubierał się w zupełnie nowe kształty. I nagle – pstryyyk! – królik zamienia się w kaczkę: stoi przed nami kobieta w skórze mężczyzny. Poszukiwaczom spojlerów od razu spieszę wyjaśnić – nie zdradzam w tym momencie żadnych istotnych dla fabuły faktów. Przez większość filmu doskonale znamy kulisy związku Mariny i Orlando. Chodziło mi raczej o wydobycie tych elementów obrazu, które robią z „A Fantastic Woman” rodzaj metakomentarza. Lelio – świadomie bądź nie – pozwala nam na własnej skórze doświadczyć, w jak olbrzymim stopniu ludzka percepcja jest warunkowana społecznie. Ciało Mariny poddane opresji – wyszydzane, mierzone, ważone i fotografowane – zmienia się zgodnie z nakazem stereotypu: ma być przedmiotem obrzydzenia, napiętnowania. Babochłopem, facetem w przebraniu kobiety, chimerą. Spojrzenie uprzedzonej większości niszczy nieskazitelny obraz z pierwszych scen filmu, mimo że bez trudu stał się on dla nas czymś całkowicie naturalnym, wręcz przezroczystym – patrzyliśmy na Marinę tak, jak sama chciałaby być postrzegana. I jaka rzeczywiście była, zanim przepuszczona przez filtr stereotypów percepcja nie wzięła góry nad rzeczywistością.

Lelio każe nam więc wejść w świat filmu przez matrycę stereotypu, ale jednocześnie głęboko wnika w intymność Mariny. Kamera towarzyszy bohaterce w zasadzie non stop, portretuje jej ciało w różnych pozycjach i pod różnymi kątami. Rozkłada na czynniki pierwsze – tu trochę za bardzo umięśnione ramię, tam zbyt wyrazista szczęka – a za chwilę znowu składa w olśniewającą całość: Marina w kolejnych szykownych kreacjach, na lekcjach śpiewu, otoczona jaskrawymi światłami, wpatrzona w lustra. Spojrzenia i język odgrywają w „A Fantastic Woman” rolę istotnych, chociaż dość oczywistych metafor – chodzi rzecz jasna o stematyzowanie kwestii podzielonej tożsamości. Raniące słowa zaklinają rzeczywistość zupełnie na serio: język jest jak ekran, przez który patrzy się na wieloznaczne obrazy i powoduje cywilną śmierć tego, co nie daje się sprowadzić do pojedynczego schematu. Rodzina Orlando – gestem, spojrzeniem, mową – próbuje więc wymazać Marinę z pola widzenia. Ślady obecności „perwersji” w życiu starszego mężczyzny – kiedyś przykładnego ojca i męża – mają definitywnie zniknąć pod skorupą ohydy. Na temat skutków takiego odruchowego podążania za stereotypem mówi wiele jedna z filmowych scen: Marina, pod ostrzałem wyzwisk, wskakuje na maskę samochodu swoich prześladowców, a ci kulą się w sobie, jakby nacierał na nich rozwścieczony niedźwiedź. Boją się – tego potwora stworzyli w końcu sami, a on nie zamierza odpłacać pięknym za nadobne.

„A Fantastic Woman” jest więc również historią o odzyskiwaniu godności i odbudowie spójności własnego obrazu. Przykłady zbliżonych tematycznie produkcji moglibyśmy oczywiście mnożyć w nieskończoność, ale film Lelio nie traci przez to na autentyczności – poza wszystkim, jego kino zwyczajnie dobrze się ogląda. Pierwszoplanową rolę gra tu warstwa wizualna – dobre wyważenie proporcji między zbliżeniami a ujęciami w dalszych planach, malownicze światłocienie, kompozycje nawiązujące do sztuki współczesnej. Obraz i historia najlepiej splatają się w pierwszej połowie filmu – najbardziej tajemniczej, gęstej, budującej napięcie dzięki niedopowiedzeniom i pulsującemu, cielesnemu rytmowi. Później impet nieco spada, a kilka co bardziej „onirycznych” czy transowych scen – ewidentnych zapchajdziur – można było w ogóle sobie darować. Jestem jednak wdzięczny Lelio przede wszystkim za to, że w „A Fantastic Woman” destabilizuje klasyczny obraz ciała w dziele filmowym i daje możliwość namysłu nad różnymi sposobami patrzenia. A jeśli nawet drażnią Was łatki w rodzaju „kino queer” – nie rozpaczajcie, ten film może być dla Was po prostu ciekawym kinofilskim doświadczeniem.

Napisz odpowiedź!

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*