LEGO BATMAN: FILM (2017) film do obejrzenia lub ściągnięcia na dysk!

Data publikacji: 2017-06-24

LEGO BATMAN: FILM (2017) film do obejrzenia lub ściągnięcia na dysk! Świetny film w szczególności na wieczór! Naprawdę wart obejrzenia! Nie pożałujesz, gdy go oglądniesz!

LEGO BATMAN: FILM Online

LEGO BATMAN: FILM Online

LEGO BATMAN: FILM Online

Batman, Robin i Joker w kontynuacji przebojowego animowanego hitu „LEGO: Przygoda”! Tym razem złożony z klocków LEGO Mroczny Rycerz z Gotham musi obronić swoje miasto przed zakusami nikczemnego Jokera. Na szczęście ma sprzymierzeńców w postaci sieroty Robina, córki komisarza Gordona – Barbary oraz wiernego kamerdynera Alfreda.

SPRAWDŹ RÓWNIEŻ NA:

LEGO BATMAN: FILM Online

LEGO BATMAN: FILM Online

LEGO BATMAN: FILM Online

LEGO BATMAN: FILM Online

LEGO BATMAN: FILM Online

Kilka miesięcy temu recenzowaliśmy dla Was LEGO Indiana Jones, a już przyszła pora na LEGO Batman. Ludzie z Traveller’s Tales mają w rękach gorącą licencję, którą starają się wykorzystywać jak najbardziej. Pytanie tylko, czy twórcy nie idą trochę na łatwiznę… Czy przez kilka miesięcy można rozwinąć serię? Szczerze wątpię. W OnlyGames jesteśmy fanami kolejnych pozycji z marką duńskich klocków, ale wszystko ma swoją granicę.

W odróżnieniu od LEGO Indiana Jones czy LEGO Star Wars, najnowsza odsłona nie bazuje na filmach (tym razem z człowiekiem-nietoperzem w roli głównej). To dało twórcom trochę swobody, choć prawdę mówiąc wyszło to średnio – osobiście zdecydowanie wolałbym, by developer oparł się na kinowych hitach, bo historia opowiadana w grze nie powali nikogo na kolana. Całość podzielono na trzy rozdziały po kilka poziomów każdy, po których można poruszać się w dowolnej kolejności. To dobry pomysł, bo jeśli zatniecie się w jakimś levelu, zawsze można przejść do innego rozdziału, a do trudniejszego fragmentu wrócić później.

Rozgrywka praktycznie nie zmieniła się od czasu poprzedniej części. Ponownie najlepiej jest grać we dwie osoby, które będą sobie pomagać podczas przeprawy. Jeśli nie macie pod ręką kolegi z padem, może go zastąpić konsola – radzi sobie nieźle, choć zdarza jej się zacinać w dziwnych miejscach. Wygląda to niestety bardzo podobnie do poprzednich odsłon i nie widać tutaj jakiejkolwiek poprawy – wydaje się, że AI stoi w miejscu już od wielu miesięcy. Minusem jest też to, że nie można pograć online – twórcy powinni już dawno zauważyć, że istnieją takie platformy jak Xbox Live czy PlayStation Network. W przypadku trybu dla jednego gracza można oczywiście przełączać się między postaciami.

Współpraca jest wymagana bardzo często, bo wiele zagadek i mechanizmów oparto na kooperacji dwóch bohaterów. W poprzednich grach z LEGO w tytule wcielaliśmy się w naprawdę wiele postaci. Tutaj jest nieco inaczej. Najważniejszymi bohaterami są Batman i Robin, więc to pod nie trzeba było dostosować rozgrywkę (po przejściu całości za pierwszym razem odkrywają się jednak także inni). Zrealizowano to w ten sposób, że na poziomach porozrzucane są specjalne pola, w których można zmienić wdzianko sterowanej przez siebie postaci i w ten sposób ofiarować jej nowe zdolności. Robin dla przykładu jest w stanie chodzić w stalowych butach nawet po pionowych powierzchniach, a Batman może czasami szybować albo podkładać bomby.

Pewnym urozmaiceniem podczas zabawy są sekcje, w których zasiada się za sterami jednego z super-pojazdów. Każdy rozdział posiada jeden taki level, więc możecie zasiąść za sterami samochodu, czy łodzi łodzi i postrzelać do przeciwników. Na chwilę więc gra zmienia się w strzelaninę, ale trzeba przyznać, że te przerywniki udanie urozmaicają całą rozgrywkę.

Największy problem tego tytułu polega na tym, że twórcy nie nauczyli się niczego od czasu choćby LEGO Indiana Jones. Znowu są problemy z AI podczas grania samemu, ponownie niektóre skoki są bardzo trudne do wykonania, a wybrane zagadki praktycznie pozbawione są sensu. Gra nie jest trudna, ale możecie być pewni, że przynajmniej kilka razy na chwilę się zatniecie, bo nie będziecie w stanie przewidzieć czego w danej chwili wymagają od Was autorzy.

Oprawa graficzna nie zachwyca. W porządku, gdy odpali się LEGO Batman na Xboxie 360 czy PlayStation 3, całość wygląda ładnie, pędzi w 60 klatkach na sekundę, a tekstury w wysokiej rozdzielczości mogą się podobać, ale nie jest to żaden wyczyn. Tak się składa, że odpalałem tę produkcję także na PSP i konstrukcja poziomów jest tam dokładnie taka sama jak na superplatformach obecnej generacji. Widać więc, że nie jest to gra next-genowa, a stworzona w ten sposób, by można było to samo popchnąć na wszystkich możliwych konsolach i za bardzo się nie przemęczać. Handheldowa wersja wprawdzie trochę chrupie przy większych zadymach, ale niewiele odstaje od pozostałych edycji.

Stronę audio muszę ocenić krytycznie. Po pierwsze, większość odgłosów została żywcem skopiowana z poprzednich gier z LEGO, natomiast tło dźwiękowe bazuje tylko na jednym filmie z Batmanem Tima Burtona z 1989 roku. Nie mam pojęcia dlaczego koncern Warner Bros. – posiadający prawa zarówno do gry, jak i do wszystkich filmów z człowiekiem-nietopeżem – nie zalecił skorzystać także ze ścieżek dźwiękowych z pozostałych filmów. Rezultat jest taki, że ten sam motyw słychać przez całą grę i z czasem zaczyna on po prostu zanudzać, a poza tym nie zawsze pasuje do akcji na ekranie.

LEGO Batman to dobry tytuł, który z pewnością znajdzie wielu fanów. Szkoda jednak, że autorzy stoją w miejscu i nie rozwijają swojej serii – naprawdę, najwyższa pora na poprawki i jakieś zmiany, bo ile można żerować na tym samym silniku i modelu rozgrywki? Wolę poczekać trochę dłużej niż za niecałe pół roku dostać kolejną produkcję opartą na kolejnym kinowym hicie, która nic sobą nie wniesie. Jeśli jednak podobał się Wam LEGO Indiana Jones i czekacie na więcej tego samego, nie zawiedziecie się.