Siedem minut po północy (2016) film do obejrzenia lub ściągnięcia na dysk!

Data publikacji: 2017-06-25

Siedem minut po północy (2016) film do obejrzenia lub ściągnięcia na dysk! Świetny film w szczególności na wieczór! Naprawdę wart obejrzenia! Nie pożałujesz, gdy go oglądniesz!

Siedem minut po północy Online

Siedem minut po północy Online

Siedem minut po północy Online

Niewielu jest dorosłych, którzy mieliby tyle odwagi co 10-letni Conor. Chłopiec codziennie musi bronić się przed grupą starszych chłopaków, którzy prześladują go w szkole. Prawdziwy dramat jednak rozgrywa się w domu chłopca – samotnie wychowująca go matka przegrywa walkę z chorobą, a lekarze rozkładają ręce. W tej sytuacji Conor zyskuje niezwykłego sprzymierzeńca – jest nim mroczna istota ze snów, która za pośrednictwem niezwykłych, magicznych opowieści wciąga Conor w świat, gdzie znaleźć można odpowiedzi na najtrudniejsze pytania.

SPRAWDŹ RÓWNIEŻ NA:

Siedem minut po północy Online

Siedem minut po północy Online

Siedem minut po północy Online

Siedem minut po północy Online

Siedem minut po północy Online

Mrocznie i niepokojąco. Tak zaczyna się trzeci pełny metraż znanego z „Sierocińca” i „Niemożliwego” Hiszpana Juana Antonio Bayony. Każda kolejna scena sugeruje jeszcze więcej emocji i to tych z pogranicza filmu grozy i dramatu rodzinnego.
Główny bohater „Siedmiu minut po północy” to nastoletni Connor, którego poznajemy w szkole, dokąd chodzi ze średnim entuzjazmem. Jest inny od swoich rówieśników, często śni na jawie, wydaje się mało towarzyski i wycofany. Zamiast słuchać na lekcjach – przenosi swoje fantazje na papier w formie bardzo realistycznych rysunków. W ten sposób odreagowuje kpiny szkolnych osiłków, a także trudną sytuację w domu – rozwód rodziców i ciężką chorobę mamy. Pewnej nocy podczas jednej ze swoich częstych nocnych artystycznych sesji, kiedy z zapamiętaniem szkicuje przy nocnej lampce, zaczynają dziać się osobliwe rzeczy. Przedmioty lecą z rąk, nagle otaczający świat zdaje się mniejszy, bardziej ciasny i mroczny. Jest siedem minut po północy i w niewyjaśniony sposób oczom chłopca ukazuje się potwór – bestia o znajomych kształtach i przenikliwym głosie. Bardzo realistyczna i bliska, a przez to najbardziej przerażająca. Connor nie umyka jednak przed świdrującym spojrzeniem przybysza, wręcz przeciwnie – nie cofa się, by obronić siebie i swoją chorą mamę (Felicity Jones). Okazuje się, że zamiary obcego nie są wcale łatwe do przewidzenia, a jego cel pozostanie w ukryciu aż do końca.
Bayona z mistrzowską wprawą oprowadza po świecie wyobraźni niczym z gotyckiej baśni. Niestrudzenie buduje napięcie, wprowadza nowych bohaterów, żongluje gatunkami i formami. Pozwala nierzeczywistym elementom całkowicie zawładnąć ekranem, igrając z oczekiwaniami widzów. Przy tym wszystkim paradoksalnie zachowuje umiar, nie przedobrza, ale bazuje na niedopowiedzeniu – najwyraźniej udało mu się wyciągnąć cenną lekcję z poprzedniej, nieszczególnie udanej reżyserskiej próby. Pierwsza połowa filmu to popis rzemieślniczej i artystycznej sprawności, choć dobra passa niestety kończy się wraz z dalszym rozwojem akcji. Intencje twórcy „Siedmiu minut po północy”, a także skutki jego gatunkowych eskapad są czytelne i łatwe do przewidzenia. Zaintrygować, przestraszyć, wzruszyć – to jak się wydaje główne cele hiszpańskiego reżysera. Oczekiwany efekt udaje się jednak osiągnąć tylko połowicznie. Rzeczywiście, tylko najtwardsi z twardych pozostaną po projekcji z suchymi oczami. Ale też rzewnych dramatów o chorych rodzicach i ucieczkach do świata magii oglądaliśmy wiele. „Siedem minut po północy” nie wyróżni się wśród nich szczególnie w warstwie narracyjnej. Warto go jednak zobaczyć choćby dla debiutującego w głównej roli Connora Lewisa MacDougalla, za niezwykłą wrażliwość i dojrzałość, a także dla obdarzonego głębokim głosem Liama Neesona wizerunku potwora.