Sing (2017) film do obejrzenia lub ściągnięcia na dysk!

Data publikacji: 2017-10-20

Sing (2017) film do obejrzenia lub ściągnięcia na dysk! Świetny film w szczególności na wieczór! Naprawdę wart obejrzenia! Nie pożałujesz, gdy go oglądniesz!

Sing Online

 

Sing Online

Sing Online

W świecie zamieszkanym przez zwierzęta teatr prowadzony przez koalę Bustera Moona (Matthew McConaughey) popada w tarapaty. Kochając teatr, zrobi on jednak wszystko, by go ocalić. Ostatnią szansą na przetrwanie jest wielki konkurs, który pomoże odnaleźć najpiękniejszy głos świata. Głos, który ocali teatr. Do konkursu staną: nucąca cicho jak mysz pod miotłą Mysz (Seth MacFarlane), nieśmiała Słonica (Tori Kelly), której towarzyszy pewna siebie matka (Reese Witherspoon), młody gangster Gorilla i punkowa rebeliantka Jeżozwierzyca (Scarlett Johansson).

SPRAWDŹ RÓWNIEŻ NA:

Sing Online

Sing Online

Sing Online

Sing Online

Sing Online

Kolejna, po niedawnym „Sekretnym życiu zwierzaków domowych”, udana próba uczłowieczenia czworonogów. Jednak tym razem nie tylko ich – w „Sing” pojawia się także ślimak oraz małe ośmiorniczki. Wrażliwe zwierzęta jednoczą się w imię wielkiej sztuki. Kochają śpiewać i dlatego chcą uratować pewien podupadający teatr. Robią to naprawdę przebojowo!

Galeria osobowości, artystycznych dusz, indywidualistów. To tylko bajka, ale z ważnym przesłaniem. Opowiada i przekonuje do tego, aby wierzyć we własne marzenia i spełniać je pomimo wielu przeciwności losu. Nie poddawać się prozie życia i najważniejsze – nie dopuścić do tego, żeby ta ostatnia całkowicie je wypełniała.

Teatrowi Księżycowemu – nieremontowanemu od lat i coraz rzadziej odwiedzanemu przez widzów, grozi zamknięcie. Buster Moon, sympatyczny szef tej sceny (koala) nie może się na to zgodzić. Tym bardziej, że teatr jest nie tylko całym jego życiem, ale ważną częścią rodzinnej historii. Moon senior, ukochany tata Bustera, oddał całe życie tej scenie i sprawił, że była ona jedną z najlepszych w zwierzęcym mieście. To już przeszłość, legenda. Jeśli Buster natychmiast czegoś nie wymyśli, to Księżycowy Teatr zostanie zamknięty, potem zburzony, a działka, na której stoi, będzie sprzedana. Ze względu na jej atrakcyjne położenie w centrum miasta powstanie w jego miejsce albo hotel albo elegancki sklep.

Sympatyczny dyrektor koala wpada na pomysł, który – być może – wydźwignie jego scenę z kryzysu i odpędzi widmo katastrofy. Ogłasza konkurs, który pozwoli wyłonić najlepszy głos. Nie tylko w mieście, ale w całym zwierzęcym świecie. Scenariuszowy pomysł zaczerpnięty z tego, na czym dzisiaj zasadza się telewizyjna rozrywka. Niemal w każdej stacji nie brakuje muzycznych programów typu talent – show.

Konkurs wzbudza wielkie poruszenie. Bo kto nie chce być sławny? A do tego bogaty (można wygrać sto tysięcy dolarów). Pod teatrem ustawia się kolejka, jakiej od dawna nikt w tamtej okolicy nie widział. A już na pewno nie pod siedzibą upadającej instytucji.

Wspomniany konkurs jest najlepszą częścią filmu „Sing”. Już na kameralnym pokazie prasowym wywoływał autentyczne salwy śmiechu. Łatwo można sobie wyobrazić, co będzie zatem po premierze, kiedy trafi do dystrybucji. Casting przyciąga niezwykłe osobowości i indywidualności zwierzęcego świata, genialnie wykreowane przez scenarzystów i reżysera filmu, a co najważniejsze – pomysłowo uczłowieczone. Przypominają do złudzenia nas, którzy walczymy o zwycięstwo w telewizyjnych programach. Tworzą lustro, w którym możemy się przejrzeć i przyznać, że to, co robimy w telewizji (niestety coraz częściej) przypomina cyrk, aniżeli śpiewanie.

Goryl, świnia (niejedna), ślimak, żyrafa, jeżozwierz, goryl, byk, słoń, baran, króliki… i wielu, wielu innych. Jedni nieśmiali, inni przebojowi. Tańczący, przeżywający kolejne „wykony”, tak samo zabawni, ale i potrafiący wzruszyć. Wyobraźmy sobie, że ktoś otworzył największy z istniejących ogród zoologiczny i wypuścił na wolność wszystkie zamieszkujące go okazy, po czym wręczył im mikrofon i ofiarował dar przemawiania ludzkim głosem…

Pozostając przy tym ostatnim. W anglojęzycznej wersji „Sing” wystąpiły największe gwiazdy Hollywood. Ci, którzy zdecydują się ją obejrzeć, usłyszą Scarlett Johansson, Reese Witherspoon czy Matthew McConaughey. Ale nie tylko. W polskim dubbingu wzięły udział m.in. Małgorzata Socha oraz Barbara Kurdej – Szatan.

„Sing” – to również opowieść o artystach. I co z tego, że w wersji „zezwierzęconej”? Twórcy tej bajki perfekcyjnie oddali to, czym cechują się wrażliwi na muzykę ludzie. Dla których tytułowe „sing” (ang. śpiewać) jest, bywa, najważniejszym w życiu.

Oglądaliśmy już w ostatnich latach zwierzęta gotujące oraz zbuntowane (które pod nieobecność swoich właścicieli wymykały się z domu w poszukiwaniu przygód). Teraz powstał film o zwierzęcych artystach, nawiązujący do legendarnego i jedynego w swoim rodzaju „Muppet Show” Jimma Hensona. Czy coś jeszcze może nas zaskoczyć w tym temacie?

Nie było zwierząt lekarzy (coś jak „Ostry dyżur) oraz w wydaniu rolniczym i podróżniczym (z wyjątkiem serialu „W 80 dni dookoła świata”). A i o polityce w wersji „animals” można by nakręcić kolejny film. Byłby hitem. Od czasów rysunkowej wersji „Folwarku zwierzęcego” (1954 rok), na podstawie epokowej powieści George’a Orwella, bardzo dużo się przecież zmieniło.