W sieci online

W sieci, Lektor PL (2017) film do obejrzenia lub ściągnięcia na dysk!

Data publikacji: 2017-09-22

W sieci, Lektor PL (2017) film do obejrzenia lub ściągnięcia na dysk! Świetny film w szczególności na wieczór! Naprawdę wart obejrzenia! Nie pożałujesz, gdy go oglądniesz!

W sieci Online

W sieci Online

W sieci Online

Ubogiemu rybakowi sieć zaplątuje się w silnik łodzi, która dryfuje do brzegów niewłaściwej Korei. Tam żołnierze uznają go za szpiega i rozpoczyna się gehenna przesłuchań.

Dobra wiadomość dla wielbicieli Kim Ki-duka: po trwającym kilka lat kryzysie, koreański mistrz wraca do formy. Antidotum na coraz bardziej kuriozalne pomysły fabularne – zrealizowanego w 2013 roku „Moebiusa” reżyser określił jako „penisową podróż przez życie bohatera” – okazało się sięgnięcie po prostotę. „W sieci” stanowi angażującą emocjonalnie opowieść o jednostce uwikłanej wbrew woli w rozgrywkę potężniejszych sił.

Ostentacyjnie intymne kino Kima – bodaj po raz pierwszy od czasu „Strażnika wybrzeża” z 2002 roku – zyskało istotny wydźwięk polityczny. Głównym bohaterem „W sieci” reżyser uczynił prostego, północnokoreańskiego rybaka Nam Chul-Woo. Mężczyzna żyje skromnie, jest oddany rodzinie i podporządkowuje swą codzienność serii rytuałów. Między wierszami Kim sugeruje jednak, że pozorna sielanka podszyta jest niepewnością, a prywatność bohatera nie pozostaje wolna od ingerencji reżimu.

Właściwa akcja filmu zaczyna się, gdy – w wyniku niefortunnego zbiegu okoliczności – Nam Chul-Woo trafia w ręce pograniczników z Południa. Mężczyzna staje się wówczas kolejnym z bohaterów, którzy „mimo że nic złego nie popełnili, zostali pewnego ranka po prostu aresztowani”, a nad fabułą zaczyna unosić się atmosfera rodem z powieści Kafki. Przewrotność wizji Kima polega na tym, że totalitarne praktyki związane ze znęcaniem się nad więźniem zostają w niej przypisane obywatelom „dobrej”, demokratycznej Korei Południowej. W tych partiach filmu twórca „Krokodyla” przypomina, że pozostaje mistrzem w portretowaniu świata nieoficjalnego, rządzącego się własną, pokrętną logiką i spychanego na margines powszechnej świadomości. Obserwowanie go na własne oczy stawia widza w pozycji intruza, którego dyskomfort potęguje także konieczność świadkowania – typowym dla twórczości Kima – erupcjom przemocy i okrucieństwa.

Jak w przypadku większości wcześniejszych filmów, twórcy „Pustego domu” chodzi jednak o coś więcej niż szokowanie publiczności. We „W sieci” reżyser pokazuje, że jego bohater jest nie tylko zastraszany, lecz także kuszony wizją życia w kapitalistycznym dobrobycie. Dylemat Nam Chul-Woo, zmuszonego do wyboru pomiędzy polepszeniem warunków swojej egzystencji a przywiązaniem do pozostających na Północy najbliższych, okazuje swą zaskakującą uniwersalność. O podobnych rozterkach wspomina wszak wielu emigrantów, którzy przekonują, że – nawet pomimo osiągnięcia materialnej satysfakcji – nie potrafią zwalczyć w sobie tęsknoty za przeszłością.

„W sieci” nie zawsze funkcjonuje na tym poziomie subtelności. Chwilami w krytyce południowokoreańskiej rzeczywistości Kimowi zdarza się sięgać po zwyczajną demagogię. Sekwencja, w której Nam Chul-Woo pochyla się z troską nad życiem seulskiej prostytutki, wygląda jak nieświadoma parodia motywów z twórczości Dostojewskiego. Przy okazji trudno oprzeć się wrażeniu, że za sprawą stworzenia jednoznacznie negatywnego obrazu ojczyzny reżyser załatwia prywatne porachunki. Krytykowany przez południowokoreańską prasę i ignorowany przez tamtejszą publiczność twórca „Wyspy” już od jakiegoś czasu zapowiada, że zacznie kręcić filmy gdzie indziej, a ostatnio szykuje się ponoć do zrealizowania chińskiej superprodukcji.

Nawet jeśliby jednak dostrzec we „W sieci” pewną małostkowość, a postawienie znaku równości między Koreą Północną i Południową uznać za grubą przesadę, warto pamiętać, że w kinie Kima nigdy nie chodziło o intelektualne analizy. Żywioł reżysera stanowi za to wywoływanie emocji, a tych znajdziemy we „W sieci” pod dostatkiem. Nie sposób w końcu nie utożsamić się z postawą Nam Chul-Woo, który nie pragnie niczego więcej niż życia własnym życiem, z dala od wpływu wszelkiej ideologii. Marzenie bohatera wydaje się tym piękniejsze, że pozostaje coraz trudniejsze do zrealizowania, nie tylko na Półwyspie Koreańskim.

Napisz odpowiedź!

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*